sobota, 4 lutego 2012

TOP 5: Najlepsze kawałki o Minecrafcie

Dziś prezentujemy subiektywną listę najlepszych kawałków o Mein Krafcie. Nie dajcie się zwieść, spora część tego nerdcore'u prezentuje bardzo wysoki poziom.

5: Rahmschnitzel ft. Gronkh - Kohle Metal

Ja naprawdę nie wiem, jak ja na to wpadłem i jak bardzo naćpany byłem. (Chyba nadal jestem, bo cały czas tego słucham.)
Punkty bonusowe: METAL! I creeper machający głową.

4: Yogscast - Form This Way

Kawałek spodobał mi się do takiego stopnia, że prawie zacząłem słuchać oryginału by Lady Gaga. (Na szczęście prawie robi wielką różnicę.)

3: TryHardNinja, CaptainSparklez, Yves Lenhart - Dynamite

Kolejny dowód na zajebistość dynamitu w MC.
Punkty bonusowe: w części stworzone na noteblockach.

2: TryHardNinja, CaptainSparklez, Yves Lenhart - Revenge

Okeeej, to ma lepszą jakość niż połowa teledysków na Vivie.
Punkty bonusowe: Zagrane na noteblockach, a wideo ocieka zajebistością.

A tutaj macie równie dobry remiks (by 2 AM)


1: Bobby Yarsulik - Silverfish

Ten człowiek znietrzeźwiał na tyle, żeby napisać i zagrać piosenkę o każdym mobie w MC. To jest tylko przykład tego, jak dobrego dealera posiada. Nie zalecam analizować tekstu.

czwartek, 26 stycznia 2012

Rozpędzona tłuszcza nie wygrała z betonem ponadpartyjnym i ACTA zostało podpisane.

Czas pokaże, czy spiskowe teorie zakładające permanentną inwigilację staną się nagłówkami gazet.

Zastanawia mnie tylko, dlaczego ludzie dopiero teraz wychodzą na ulice. Nawet ustawa refundacyjna nie doprowadziła do takich protestów.

środa, 25 stycznia 2012

Minecraft,


sandbox, w najbardziej dosłownym tego słowa znaczeniu i prawdopodobnie najpopularniejsza gra indie.

Minecraft (w skrócie MC) to w połowie sandbox, w połowie RPG, w połowie symulator kopania wielkiej dziury w ziemi. Gra została napisana od zera przez niezależnego programistę, Markusa Perssona (a. k. a. Notch) w 2009. Środki z jej sprzedaży pozwoliły mu na założenie firmy Mojang AB (szw. dosł. Gadżet S.A.), która zajmuje się dystrybucją i rozbudową MC i tworzeniem innych gier. Na chwilę obecną gra liczy 20 milionów użytkowników.

Minecraft nie ma fabuły. Sterujemy gościem o imieniu Steve? (tak, Steve ze znakiem zapytania) , który z niewiadomych przyczyn znalazł się na teoretycznie nieskończonej powierzchni świata z niczym prócz swoich własnych rąk. Świat ten składa się z rożnych rodzajów sześciennych klocków, które mogą być zbierane przez gracza ręcznie lub za pomocą narzędzi. Zaczyna się od zdobycia klocków drewnianych, z których wykonuje się narzędzia, za pomocą których wydobywa się lepsze klocki, z których wykonuje się lepsze narzędzia... i tak dalej...

Gdy uda ci się zbudować odpowiednio trwałą bazę, możesz zacząć kombinować jak uprzyjemnić sobie życie. Zbuduj sieć komunikacyjną, zawieś lampki na ścianie, przygotuj automatyczną farmę zbierającą pszenicę albo maszynkę do mielenia przeciwników – możliwości są nieograniczone. Na YouTube znajduje się mnóstwo filmików przedstawiających konstrukcje niezwykłe, ciekawe lub po prostu efektowne.


Minecraft ma 4 poziomy trudności (Pokojowy, Łatwy, Średni i Trudny) i trzy tryby gry (Kreatywny, Przetrwanie i Hardkor). Poziomy trudności różnią się otrzymywanymi obrażeniami i zużyciem staminy. Tryb Kreatywny oznacza możliwość latania i dowolnego tworzenia klocków, z kolei tryb Przetrwania to opisane wyżej robienie czegoś z niczego. Trzeba tu odnotować, że każdy z poziomów oprócz Pokojowego skutkuje atakiem potworków w nocy. Nie ma szans, aby podczas pierwszej nocy odeprzeć ofensywę creeperów lub zombie, więc lepiej nie kusić losu i siedzieć w nocy w kryjówce. Dla żądnych wrażeń mamy tryb Hardkor, który oznacza permanentny poziom trudny i tylko jedno życie (gracz jest zmuszony do usunięcia swojego zapisu po śmierci).

Społeczność fanowska Minecrafta osiąga spore rozmiary. Samych filmów o MC na YouTube jest ponad 2.5 miliona. Creeper, będący niemal oficjalnym symbolem gry, pojawia się na magnesach, kubkach i koszulkach. Notch zapowiedział, że zrzecze się praw autorskich do Minecrafta, gdy ten przestanie być popularny. Na razie się na to jednak nie zanosi.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

O blackoucie... między innymi.

Dziś, tj. 24. stycznia, polska część internetu zdecydowała się na blackout. Wybrano formę subtelniejszą, bo wystarczy wyłączyć baner żeby nadal korzystać z docelowych stron. Ale ja nie o tym.

Blackout nie objął Interii, Onetu, WP i zapewne innych serwisów informacyjnych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta.

Jak widać, niektórzy nie wiedzą, że w Polsce
okazyjnie funkcjonuje obiektywizm dziennikarski
(albo nie znają tego pojęcia).
Bo to nie są polskie portale!
<sarcasm mode off>

Link do tych komentarzy

Cały ten ruch anty-ACTA być może ma słuszne przesłanie, ale coraz bardziej zaczyna przypominać bezładną zbieraninę, która opiera się na haśle "ACTA jest złe". Technicznie mają rację, ale swoje zdanie trzeba jeszcze uzasadnić.

ACTA jest złe, ponieważ nakłada na dostawców internetu obowiązek monitorowania poczynań internautów (koszty przerzucą na klientów) i wydania danych osobowych na polecenie odpowiednich organów; samo ACTA powstawało za zamkniętymi drzwiami.

niedziela, 22 stycznia 2012

Anonymous vs. Polska - wojna o ACTA

Zaczęło się.

Na oficjalnym twitterze grupy Anonymous pojawiła się informacja, cytując: "TANGO DOWN - sejm.gov.pl"
źródło: Twitter Anonymous był niedostępny, więc użyłem screenu z interia.pl
Zakładam, że nikt mnie nie będzie chciał za to wyłączać.

Śpieszę z wyjaśnieniami - Tango down oznacza, iż wróg został zastrzelony podczas walki. Oznacza to ni mniej ni więcej, iż znani wszystkim haktywiści przyznali się do ataku na strony Sejmu, Kancelarii Premiera i kilku innych organów naszego państwa.

"To nie był atak hakerów, na atak hakerów Polska jest przygotowana." - stwierdził rzecznik rządu - Paweł "Cieć" Graś w TVN 24. Cóż, zgodnie z moimi informacjami DDoS jest atakiem hakerskim, na który - jak widać - nie jesteśmy przygotowani. O ile wyłączenie sejm.gov.pl mogło nie mieć nic wspólnego z całym zamieszaniem, o tyle mogło spowodować żywe zainteresowanie i zwiększoną ilość wejść na inne strony z domeną .gov (na które powinniśmy być przygotowani, bo na tym mniej więcej polega DDoS)

A nie chciałem pisać o ACTA...

sobota, 21 stycznia 2012

Nerf Now - Team Fanservice 2 (i spółka).

Od lewej: snajper, Pyro-guy, Engie-tan, HWGuy i Mini-Medic na jego głowie.
Oni pojawiają się stosunkowo często
Miało być o ACTA, ale o tym rozpisali się już wszyscy, więc po co będę się dublował.

Nerf Now jest komiksem internetowym tworzonym przez Brazylijczyka Josue "Jo" Pereirę. Zaczęło się od historii o Inżynierze BLU porwanym przez RED i akcji ratunkowej. Przez parę lat komiks zmienił formę i teraz ma postać trzyobrazkowych odcinków (vide: Garfield) publikowanych kilka razy w tygodniu. Do głównych bohaterów należą Engie-tan, czerwonowłosa pani inżynier luźno oparta na Inżynierze z TF2 oraz Jo, ośmiornicopodobny potwór z mackami. Taki jak w filmach hentai... których oczywiście nie oglądam. Komiks kręci się wokół gier komputerowych, aczkolwiek Team Fortress 2 zajmuje uprzywilejowane miejsce.

Rzadki przypadek: Engie-tan ubrana
w pełny strój
Nerf Now charakteryzuje się dwoma zasadniczymi elementami. Po pierwsze - słitaśność. Styl luźno oparty na japońskiej mandze i bohaterowie, którzy są po prostu uroczy w porównaniu do ich pierwowzorów (Mini-Medic zamyka licznik pod tym względem) sprawiają, że komiks chce się czytać.

Ale traktorem, który w  ciągnie cały ten bajzel do przodu jest fanserwis. Oczywiście scenariusze też są ciekawe, ale osoby, które nie są na bieżąco z nowościami na rynku gier mogą nie zrozumieć żartu. Wtedy przynajmniej można zawiesić na czymś oko. Czasami całość zahacza o zasadę 34, ale nie przekracza zasad dobrego smaku, ani nie kwalifikuje się na ocenę 18+.

16+, może.

Post Postum: Według niektórych komentarzy na deviantART, autor czasami rysuje bohaterów... pod wpływem zasady 34 i wrzuca do internetu. Nie sprawdzałem. Serio.

piątek, 20 stycznia 2012

Canabalt - press X to start your daring escape.

W tym miejscu miałem się rozpisać, jak to dobre gry wymagają fotorealistycznej grafiki, dobrej muzyki i skomplikowanej fabuły, żeby przypaść ludziom do gustu, żeby potem inteligentnie skontrastować to z opisywaną dziś grą. Ale mi się nie chce. Najlepiej sami to zobaczcie.
Sterowanie: x - skok, c - skok, spacja - ...domyśl się

Press X to start your daring escape.

Canabalt jest grą indie stworzoną przez ludzi podpisujących się Adam Atomic i Danny B. Fabuła? Wciśnij X żeby nie umrzeć. Dosłownie.

Sterujemy gościem w garniturze, uciekającym po dachu. Przed czym ucieka? Może przed fiskusem, może przed mafią, może przed widocznymi w tle potworami zamieniającymi miasto w kupę gruzów. Kto wie? Albo inaczej - kogo to obchodzi?

Kontrola nad bohaterem sprowadza się do wciskania X/C/spacji w odpowiednim momencie. Niby nic imponującego, ale ja nie mogłem oderwać się przez dobre parę godzin. Dlaczego? Po pierwsze - grafika w stylu retro z oszałamiająco wielką sześciokolorową (tak, 6kolorową) paletą i muzyka, idealnie współgrająca z apokaliptycznym klimatem gry. Do tego jeszcze fakt, że jest to niewymagająca instalacji gra Flash. Nic, tylko grać!

Wersja .exe
Wersja na iCokolwiek - link do App Store